Drogi kliencie – to ja jestem największym specjalistą w branży, wybierz mnie!, Szanowni Państwo, zrobimy to najlepiej!, Uwaga, uwaga – szukasz najwyższej jakości, postaw na nas! – wszystkie te slogany, zachęty, obiecanki to pic na wodę. Dzisiaj w Internecie każdy jest najlepszy i każdy świadczy usługi najwyższej jakości. Analizując jakość tekstów, które są wizytówkami większości firm, można dojść do jednego słusznego wniosku – reklama nie jest nikomu potrzebna, bo i tak wszyscy są najlepsi, więc niezależnie kogo wybierze klient – będzie zachwycony.

Jak więc nie utonąć w tym utopijnym oceanie doskonałości? Odrzucając powszechnie używane frazesy, rezygnując z banału i rzeczywiście udowadniając to, że jesteśmy ekspertami, posiłkując się specjalistycznymi artykułami – na stronie, blogu, w mediach społecznościowych i wszędzie tam, gdzie budujemy swój wizerunek.

Ale jak to zrobić, gdy brak czasu, „żyłki pisarza” albo, po prostu, chęci? Odpowiedź jest jedna – zlecić to profesjonaliście, czyli copywriterowi. Ale czy ten copywriter może zapewnić odpowiedni poziom eksperckości tekstów, które mają przecież wynieść firmową stronę lub bloga ponad konkurencję? Może, ale przy spełnieniu kilku niezbędnych warunków.

 

Warunek nr 1 – research doskonały.

Niestety, copywriter, nawet najbardziej doświadczony, nie jest chodzącą encyklopedią. Owszem, są dziedziny, w których jest specjalistą, bo zagwarantowały mu to zainteresowania, studia, kursy itd. Może też znać temat bardzo dobrze, mieć doświadczenie z pisania wielu tekstów z jakiejś dziedziny i potrzebuje jedynie uzupełnienia swojej wiedzy u źródeł – ja np. jestem w stanie obudzić się w nocy i wymienić kolejność działań mechaników podczas regeneracji turbosprężarki, mimo że nie jestem specjalistą od motoryzacji. Ba, nie mam prawa jazdy, a w warsztacie bywam raz na półwiecze z żoną, kiedy potrzebny jest przegląd auta. Jednak w większości przypadków nie ma innego wyjścia i koniecznie trzeba poszukać inspiracji oraz faktów, które posłużą w stworzeniu wartościowego, wiernego prawdzie tekstu.

scientist-1332343_1920Copywriterzy podczas researchu

Gdzie więc szukać, by research był doskonały? Na Wikipedii? Niekoniecznie, bo ta porusza 99% tematów bardzo powierzchownie, a do tego nie jest źródłem najpewniejszym. Stanowić może jedynie punkt wyjścia do dalszych poszukiwań. Doświadczony copywriter, który z niejednego pieca chleb jadł, doskonale zna branżowe strony, blogi i portale, na których informacje są sprawdzone i pewne. Wie, gdzie szukać dokumentów, książek i poradników. Ma również, podobnie jak dziennikarz, w swojej liście kontaktów przedstawicieli branż, którzy chętnie odpowiedzą na jego kilka pytań. Po raz kolejny posłużę się doświadczeniem – z czasem, kolejnymi milionami napisanych znaków i wykonanych zadań taka baza danych urośnie do niebotycznych rozmiarów. Wystarczy trochę cierpliwości i pracy.

No i, co bardzo ważne, a z czego nie do końca sprawę zdaje sobie wielu zleceniodawców – najlepszymi źródłami informacji są oni sami. Drogi kliencie – masz narzędzia i wiedzę, nie bój się nią podzielić i znajdź parę minut, aby przekazać swojemu „pisarzowi” to, co dla Ciebie najważniejsze. To korzystne dla obu stron. Zawsze.

Warunek nr 2 – odpowiednia forma tekstu eksperckiego.

Podawanie encyklopedycznych definicji nie wchodzi w grę. Bo kto będzie chciał to czytać? I kto dotrwa do końca tekstu, mając przed sobą dziesiątki specjalistycznych słów i poczwórnie złożonych zdań? Tekst specjalistyczny nie oznacza tekstu pozbawionego charakteru. Nie można bowiem zapominać, że wciąż jest to artykuł o charakterze komercyjnym – choć nie bezpośrednio, to ma przynieść nam wymierne korzyści.

Warto więc otworzyć się na potencjalnego odbiorcę, poznać go, dostosować do niego język i tworzyć takie zdania, które będą niczym CKM – Ciekawe, Kreatywne, Merytoryczne. Nie trzeba obawiać się wprowadzania porównań, ciekawostek czy zabawnych wtrąceń. Byleby nie przesadzić – to mimo wszystko tekst, który ma być wartościowy i pełen wiedzy, a nie satyra czy grecka komedia.

Warunek nr 3 – weryfikacja i unikalność

Absolutnie zabronione jest wprowadzanie do treści informacji, które nie zostały potwierdzone. Musimy być pewni tego, że nawet pozornie najlepsze źródło nie wprowadzi nas w błąd – warto zweryfikować daną kwestię w innym miejscu albo zwyczajnie odnieść się do wiedzy specjalisty – ten z pewnością rozwieje wszelkie wątpliwości i pozwoli zasnąć spokojnym snem. Podobnie jak pisanie własnymi słowami i omijanie tego, co u konkurencji – o plagiat nietrudno, a to najgorsza z rzeczy, jakie mogą spotkać copywritera. I jego klienta.

inspector-160143_1280Copywriter weryfikujący prawdziwość informacji

Warunek nr 4 – pokora.

Nie czujesz się na siłach, by coś napisać? Masz przeczucie, że będzie ci ciężko zrobić z tym tematem cokolwiek? Weź inny. Nie ma ludzi-komputerów, którzy są na tyle uniwersalni, by z lekkością content-baletnicy przejść od opisu atrakcji turystycznej w naszej miejscowości, do wyjaśniania istoty działania i budowy spektrometru optycznego. Czasami lepiej odpuścić.

Akapit sponsorowany

A czy my jesteśmy w stanie zapewnić takie teksty eksperckie Tobie? Oczywiście, najwyższa jakość gwarantowana! Nie zwlekaj, zadzw… Nie, stop, bez takich… 🙂